znajomi (moi)

ciężko utrzymać duże grono znajomych (lub wręcz nawet dobrych znajomych) gdy całe dnie spędza się przy komputerze, w podróży przy komputerze lub śpiąc przy komputerze (no, powiedzmy).

tak czy inaczej - luźna lista osób które mają coś swojego gdzieś w Internecie (kto dzisiaj nie ma?)

Anna Koterwa: długoletnia znajoma elektronicznie i całkiem osobiście również. Namiętna ircowniczko-gadu-gadowniczka. jej wiecznie testowa strona znajduje się tutaj choć pewnie od tego czasu znalazła się jeszcze gdzie indziej. jej mąż, którego spotykam czasem na konferencjach zajmuje się takimi rzeczami, że czasem muszę schować się pod dywan (lub banner).

Karina Szymczuk & Adam Robiński: duet poznany na grupie pl.rec.fantastyka.x-files. fani The X-Files, w dodatku całkiem fajni (hehe ;) młodzi (hehe ;) ludzie robiący bardzo dobre i doskonale wyglądające strony - zapraszam na nieoficjalną polską stronę serialu X-Files oraz na nieoficjalną stronę spektaklu What The Night Is For, w którym Gillian Anderson zagrała w jednej z dwóch ról głównych. ja mimo dwóch prób z pobytem w Londynie włącznie i najszczerszych chęci na spektakl nie dotarłem :(

Szczepan Pacut: człowiek, który na początku mojej pracy w Gazecie Wyborczej ('97 rok) pokazał mi linuksa i co w nim można zrobić. niezastąpiona dusza towarzystwa, niezmordowana encyklopedia wiedzy teleinformatycznej i przesympatyczny smakosz drinków wszelakich. Szczepan ma ma swój profil na goldenline i linkedin.

Andrzej Targosz: znajomość z czasów pierwszego meetBSD przerodziła się w przyjaźń i spowodowała pojawienie się konferencji PLNOG, moje zaangażowanie w Akademię Cisco (mojej aktualnej korporacji nie udało się mnie do tego przekonać ;P ) i parę innych rzeczy które w kółko wymyślamy "bo byłoby fajnie"; Andrzej jest prezesem fundacji Proidea, szefem firmy networkers.pl, organizatorem całej masy różnego rodzaju konferencji i naprawdę wartościowym człowiekiem

Radkus De Apaczus: właściwie to już rodzina ;) strona Radka znajduje się gdzieś tutaj.

Marek Piotr Stolarski: człowiek, który naocznie udowodnił mi, że zjedzenie garści paluszków poniżej 10 sekund to wyzwanie dla ludzi inteligentnych a nie zadanie z inżynierii hyper-brutalnej; organizator FreeCONów i SecureCONów; to jadąc do niego na konferencję miałem wątpliwą przyjemność sprawdzenia organoleptycznie jak to jest gdy w samochodzie jadącym nieco szybko pęka felga - o czym może opowiem kiedyś przy kominku wnuczkom

Dawid Szymański: geek i hacker i pewnie jeszcze parę innych dusz w jednej, choć zacnej, fizyczności - o sile jego wpływu na mnie wystarczy wspomnieć tyle, że to dzięki niemu na laptopie mam Ubuntu a nie FreeBSD (choć opierałem się długo); jeśli ze zdjęcia wydaje wam się nieco mało sympatyczny, mało jeszcze wiecie o życiu