lukasz.bromirski.net

aviate, navigate, communicate

świątecznych porządków część 1

wygląda na to, że F-35 jednak nie może się wykaraskać z kłopotów. ciekawe, że mimo audytów GAO model budowania sprzętu wojskowego dla najpotężniejszej armii świata w ogóle się nie zmienił od czasu zakończenia drugiej wojny światowej - dalej produkuje to, na czym zarabiają najlepiej koncerny zbrojeniowe a nie to, co chce otrzymać ostateczny użytkownik. przyszedł mi natychmiast do głowy jeden z ostatnich artykułów z magazynu Queue organizacji ACM - responsive enterprise: embracing the hacker way. Read more →

jeszcze parę postów do przeczytania…

fenomen Jennifer Lawrence (nie rozumiem popularności ‘Hunger Games’ ale kocham ‘Silver Linings Playbook’), jak się powinno robić prawidłowo identyfikatory na konferencje (oj tak, uczymy się, uczymy), Departament Obrony przekazuje na 10 lat w zarządzanie prywatnej firmie swoje archiwum obrazów i filmów, RSA zgodziła się promować słabszy algorytm szyfrowania w zamian za 10M$ ‘łapówki’ od NSA i w końcu wizja DARPA z lat osiemdziesiątych XX wieku autonomicznego rozwiązania a’la SkyNet. a na koniec pół-żartem, pół-serio, jak poradzić sobie z tym, że to co robimy w pracy nie zawsze jest tym, co kochamy najbardziej robić. Read more →

only easy day…

po śmiesznej już dzisiaj opowieści żołnierza brytyjskiego SASu, ukrywającego się pod pseudonimem “Andy McNab”, który opisał swoją fantastyczną opowieść - lepszą niż Rambo i Commando razem wzięte - o operacji w Iraku (a w istocie jego nieudolność jako dowódcy doprowadziła do śmierci jednego z jego własnych żołnierzy, ran i niewoli innych, co zostało niezależnie zweryfikowane przez Michaela Ashera i Petera Ratcliffe), bardzo długo nie znalazłem w opisach potyczek i operacji wojskowych przekłamań na taką skalę. nie mają jednak ostatnio dobrej prasy amerykańskie wojska specjalne.  żeby było jasne - jestem pełen podziwu dla profesjonalizmu i poświęcenia, z jakim żołnierze służą swojej ojczyźnie, choć kwestionować można (zawsze) zasadność ich użycia oraz to, co w ogóle rząd Stanów Zjednoczonych wyrabia na świecie. odkąd w kolejnych książkach obnażono jak lobby niespełna rozumu militarystów w stylu Donalda Rumsfelda, obu panów Bushów i paru innych osób nakłaniało do szukania nieistniejących WMD w Iraku żeby osiągnąć własne cele polityczne, trudno wierzyć w ‘demokracje i wolność’ w tym, co wojska USA robią na świecie. ale tak jak powtarzam, uważam że są profesjonalistami, a czytając ich wspomnienia widać, jak bardzo wiele starają się robić dla mieszkańców krajów, w których lądują i starają się przywrócić normalność.

Read more →

to co tygryski lubią najbardziej

do tej pory można było spotkać mnie czasem w nocy na różnych serwerach Call of Duty Modern Warfare 2, ale właśnie postanowiłem zmienić zainteresowania i wrócić do swojej pierwszej prawdziłej miłości komputerowych gier - symulatorów. odkurzyłem płytkę z Microprose Falcon 4.0, ściągam właśnie patche BMS i czytam o Allied Force (płytka już gdzieś jest pracowicie pakowana w jednym z centrów logistycznych Amazonu). na razie zamierzam pograć na Saiteku Fly 5, ale pewnie z czasem szarpnę się na coś porządniejszego. Read more →

letnie czytanie

kiedyś było to regułą, dzisiaj to rzadki luksus - usiąść w fotelu z książką nie będącą pozycją związaną z sieciami i zagłębić się w lekturze na wiele godzin. wróciłem do prawie całego księgozbioru Lema, udało mi się przeczytać dwie duże monografie bitwy o Berlin i Stalingrad autorstwa Antony Beevora, czeka na mnie jeszcze Powstanie ‘44 Normana Daviesa (aż wstyd przyznać, ale nie, nie czytałem) oraz gdzieś w połowie przegryzione już Metro 2033. Read more →