lukasz.bromirski.net

aviate, navigate, communicate

wizjonerzy wojny

ARPA, założona w 1958, była pierwszą i w obecnych czasach jedyną agencją kosmiczną w Stanach Zjednoczonych. do dzisiaj rozbudza fantazje i jest jednoznacznie utożsamiana z powstaniem Internetu, ale czy wiedzieliście, że ARPA (jeszcze zanim stała się w 1972’gim roku DARPA), prowadziła prace nad wybuchami jądrowymi pod ziemią (sejsmologia pozwalała ustalić czy inne kraje gdzieś na Ziemi prowadziły swoje testy jądrowe), walką partyzancką (przedstawiciele ARPA jeździli i przebywali w Wietnamie, Tajlandii, Laosie i innych krajach regionu długo zanim Stany Zjednoczone pod sfingowanym pretekstem napadły na Wietnam Północny) czy budową karabinka, który w przyszłości miał być znany jako M16? Read more →

komunikacja

jesteśmy naturalnie stworzeniami stadnymi, społecznymi. stworzyliśmy wiele narzędzi do komunikacji na odległość i choć echa fali elektromagnetycznej naszych transmisji radiowych podróżują coraz słabsze dalej i dalej w kosmos, na dzisiaj jednym z najczęściej używanych narzędzi jest stary, dobry e-mail. narodził się w okolicach 1971 roku, czyli już 47 lat temu. w przeciwieństwie do coraz głośniej wykrzykujących radykalne hasła bigotów, wierzę, że ludzkość stworzona jest do otwartej wymiany idei, bez granic i trudności. Read more →

PLNOG #20

plnog, plnog i… po plnogu. dwudziestym. jak ten czas… bywało ciężko, jak przy pierwszej edycji. ‘będzie 60!’. przyszło 124… nie pamiętam już tego. a przecież to tylko 10 lat! pamiętam tylko, że nie wszyscy zmieścili się w głównej sali oddanej nam na użytek przez zarządców budynku biurowego na terenie krakowskiego Wawelu. krążyłem lekko zdenerwowany sytuacją i rozmawiałem z Andrzejem, który mnie wtedy uspokajał. bywało wesoło, jak podczas ostatnich zdjęć z różowymi koszulkami (jakimi - well, jeśli nie potrafisz ich znaleźć, nie jesteś ich godzien! Read more →

losowość jest… losowa

no właśnie. trudno to zrozumieć i na pierwszy rzut oka wydaje się to nam zupełnie abstrakcyjne. przecież losowość… jest losowa! prawda? oczywiście pod warunkiem, że nie mówimy o debianie. eksperyment myślowy: bierzesz do ręki kostkę i rzucasz trzy razy. jakie jest prawdopodobieństwo, że trzykrotnie wyrzucisz tą samą liczbę oczek? niewielkie, ale jest. podobny eksperyment: kolega bierze do ręki monetę i rzuca nią 10 razy. 8 razy wypada orzeł, dwa razy reszka. Read more →

miejsca i prędkości nigdy nie za wiele

mój 256GB dysk SSD w Macu Pro 2013 zaczął się ostatnio niebezpiecznie często zapełniać. wyruszyłem zatem na krótką podróż w Google jak najlepiej rozbudować sobie pamięć masową poza oczywiście korzystaniem z NASów wszelakich (tych akurat parę mam ;) ). okazało się, że dobrzy ludzie w internecie znaleźli najlepsze rozwiązanie z możliwych - dzięki magicznej przejściówce dla interfejsu firmowego Apple’a, można umieścić bezpośrednio w obudowie dysk NVMe. i tak stałem się szczęśliwym posiadaczem dysku 1TB - o ile oryginaly dysk z włączonym szyfrowaniem poruszał się w okolicach 500MB/s odczytu i 380MB/s zapisu, Samsung umieszczony w przelotce i z włączonym szyfrowaniem raportuje 1. Read more →

głęboka praca

część z nas zna to lepiej, część gorzej - a część w ogóle nigdy nie słyszała (lub twierdzi, że ‘nie potrzebuje’). praca ‘w strefie’ spopularyzowana zaraz po tym, gdy świat przestał kochać się w otwartej przestrzeni biur i wrócił do chowania się w gabinetach, a częściej - w XXI wieku - w zaciszach własnych domów. to, że giganci tacy jak Facebook czy Apple nadal budują wielkie biura zapewniające nieograniczoną mobilność, dostępność i możliwość zastąpienia realnego życia całodobowym ‘socjalizowaniem’ się w biurze niewiele zmienia. Read more →