waga dobrej obsługi klienta - część 2

zadzwonił dzisiaj do mnie ‘indywidualny opiekun klienta’ (zwany dalej IOK).

IOK bardzo chciał, żebym od kwietnia przedłużył swoją umowę na ‘usługę internetową’ (zwaną dalej UI) na kolejne 24 miesiące. będąc ogólnie zadowolonym, a nie mając już wiele wyboru, postanowiłem poprosić IOK, żeby w ramach mojej zgody na przedłużenie, zrealizował mi w domu podłączenie drugiej UI również na maksymalną przepustowość. i tu następuje mniej więcej taka wymiana zdań:

najgorsze jest to, że naprawdę jestem zadowolony. i naprawdę chcę wydawać dodatkowe 67 czy 87zł miesięcznie na dodatkowe łącze 20Mbit/s. w ramach napędzania gospodarki i dawania innym IOKom szansy zarobienia na życie. co z tego, skoro nie chcą?

ach, przypomniało mi się. podróżowałem dzisiaj pociągiem intercity w relacji kraków-warszawa w godzinach ogólnie znanych jako wieczorne. nie działało światło, prąd w gniazdku ani ogrzewanie. pierwsza klasa, z naturalną w tej sytuacji rezerwacją miejsc. pewne rzeczy po prostu chyba się nie zmieniają.

no nic, może IOK zadzwoni jutro. a podczas następnej podróży pociągiem będzie można zdjąć kurtkę. nadzieja umiera ostatnia :)