sztuka prezentacji

poprowadzenie dobrej i ciekawej prezentacji jest zwykle wyzwaniem. niezależnie czy mówisz w swoim ojczystym języku, czy w obcym - prezentacja czyli tak naprawdę komunikacja między Tobą a ludźmi (jedną, dwiema, tysiącem) potrafi spowodować silną bezsenność i strach rozdmuchiwany często do irracjonalnych rozmiarów (badania w USA pokazują, że strach przed przemówieniami stawiany jest na pierwszym miejscu, przed insektami i - uwaga - śmiercią!).

jak pewnie łatwo zauważyć po zawartości tej strony, prezentacje zdarzają mi się często. jest ich dużo więcej, choć na prywatnych stronach postanowiłem publikować tylko te przedstawiane poza pracą. widziałem bardzo dużo prezentacji, dużo już poprowadziłem - co mógłbym poradzić przygotowującym się do swojej własnej?

czarne litery na granatowym tle, litery w zbyt ostrych kolorach, tło w linie lub kratki - to kolejne częste błędy. zarówno Microsoft PowerPoint jak i OpenOffice Impress mają wzorce których możesz użyć - i które są wystarczająco dobre. pamiętaj, że jeśli prezentacja nie dotyczy tematu grafiki komputerowej bądź malarstwa - umieszczanie jako tła każdego slajdu innej grafiki z serwisów flickr, deviantart itp nie jest dobrym pomysłem. w najlepszym przypadku ktoś spyta po sesji skąd można ściągnąć takie fajne obrazki, w najgorszym - sam zgubisz się na slajdzie.

nie chodź przed rzutnikiem i staraj się być cały czas widoczny dla ludzi. maszerowanie wzdłuż sali jest zwykle problemem dla ludzi w pierwszych rzędach (choć nie zawsze jest błędem - gdy sesja ma styl swobodnej pogawędki lub roztaczania wizji - być może zrobi to większe wrażenie). maszerowanie w przód i w tył (sam często się nad tym łapię) to znak, że mówiąc i skupiając się na sesji - nie panujesz nad nogami. pamiętaj - to Ty kontrolujesz swoje ciało. nogi stoją pewnie na ziemi. i oddychasz :)

dobre ćwiczenie własnej kontroli - to wstrzymanie zalewu słów na moment i obserwowanie sali (to również dobra technika gdy widzisz że w większej sali ktoś w odległych rzędach zaczyna rozmawiać lub usypia). alternatywnie - skończ wątek, podejdź do stolika, nalej sobie wody, wypił jeden-dwa łyki, odstaw butelkę i dopiero kontynuuj - to Ty prowadzisz prezentację, a nie ona Ciebie.

pamiętaj że żarty o polityce, religii, mniejszościach kulturowych i seksualnych lepiej omijać z daleka - nigdy nie wiesz kto siedzi na sali i kto uzna coś z tego co powiesz za obraźliwe lub skandaliczne. to samo dotyczy kreskówek i zdjęć wklejanych jako żarty na slajdy - muszą być dobrze przemyślane, choć wielu specjalistów od prezentacji sugeruje w ogóle nie umieszczać “śmiesznych” elementów na slajdach - nigdy nie wiesz w jakiej atmosferze akurat będziesz starał się zażartować.

bardzo często zdarzają się też wtrącane anegdoty - dobra podobnie jak żart, pozwala nieco rozluźnić atmosferę lub zrozumieć jakieś zagadnienie. słaba, lub zupełnie nie na temat - nudzi i irytuje słuchaczy.

faktem jest jednak również to, że prezentację możesz rozbudować daleko poza tradycyjnie przyjęte normy - jeśli wiesz co robisz i jesteś do tego przekonany. widziałem już prezenterów skaczących po stołach pierwszego rzędu gdy sala była bardzo duża a nagłośnienie zbyt słabe. śpiewających, gdy uznali że to odpowiedni moment by słuchaczom coś przypomnieć lub zbudować skojarzenie (ja osobiście nigdy nie śpiewalem, a wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że niewiele jest stołów po których mógłbym chodzić :) ). pamiętaj że to Twoja prezentacja i robisz ją w jakimś celu - ze wszystkimi zaletami tego faktu.