Linux, SCO...

nie sądziłem, że wtrącę się w spór pomiędzy SCO a środowiskiem Open Source, w szczególności zaś związanym z Linuksem. wygląda na to, że SCO faktycznie panicznie starało się zyskać wiarygodność zarzucając łamanie praw autorskich tam, gdzie tych praw nie łamano. wystarczy przeczytać post Linusa omawiający listy rozsyłane przez SCO do “jeleni” w żałosnej próbie wyłudzenia kasy. jak pokazują doświadczenia, wiele firm przestraszyło się wdrożenia Linuksa, ale to jak mam nadzieję tylko chwilowe. SCO ma podobno niedługo wziąć się za BSD, chyba, że do tego czasu splajtuje (czego im serdecznie, tak świątecznie od serca życzę).