lukasz.bromirski.net

aviate, navigate, communicate

zmiana pasów

po ponad 13 latach spędzonych w Cisco Systems Poland na pracy “w polu”, zdecydowałem że najwyższy już czas zacząć robić coś nowego. coś, co ma szansę stać się nową przygodą. przez te lata miałem okazję pracować ze wspaniałymi ludźmi i wiele się nauczyć. przeszedłem też całą “ścieżkę” w organizacji krajowej, awansując od “prostego” inżyniera systemowego (Systems Engineer), do lidera architektury (IP NGN, tak kiedyś się mówiło na sieci operatorskie nowej generacji), dyrektora technicznego (Systems Engineer Manager), w końcu Dyrektora Sprzedaży (i odpowiedzialności za 2/3 kwoty krajowej operacji), by wrócić na pozycję dyrektora technicznego i krajowego CTO. czytaj dalej →

april musings

przez parę ostatnich tygodni miałem dosyć dużo zajęć. pracuje nad przebudowaniem infrastruktury pod projekt BGP blackholing - tak, to ta stara strona, z wygasłym certyfikatem. do projektu dołożyłem nowe mechanizmy (cache RPKI i AS112). dzięki zachętom od jednego z kolegów, jestem gdzieś mniej więcej w 40% pracy - skrypty przepisane w całości w Pythonie, i brakuje “jedynie” skończenia konfiguracji i rozesłania infrastruktury oraz portalu WWW. zacząłem równocześnie inny projekt - analizy “co poszło źle”, czyli analiz post-mortem projektów sieciowych na stronie netdesign. czytaj dalej →

don’t be evil

jeśli wpiszesz w motto swojej firmy jakieś założenie, w szczególności tak szczytne jak ‘don’t be evil’… ludzie mogą zauważyć, że właśnie postanowiłeś je usunąć. ‘do the right thing’ nie brzmi już tak przekonywująco. choć samo hasło ‘don’t be evil’ nadal pozostało w ostatnim zdaniu ‘Code of Business Conduct’, które jako pracownicy korporacji pracownicy Google’a muszą zaakceptować, jego przesłanie zostało zmiękczone i spłaszczone. znak nowych czasów? czytaj dalej →

wyzwalacze

jeden z moich znajomych zauważył bardzo celnie, że mam często ‘krótki lont’. nie mogę się nie zgodzić - czasami tak po prostu jest. zrozumienie i opanowanie tego to katorżnicza praca, która w dodatku wymaga codziennego szlifowania umiejętności. każdy kto próbował - wie. na wielu poziomach ten temat dotyka zagadnień dominujących dzisiejsze tzw. szkoły biznesu - jak zbudować zespół, jak jego członkowie powinni wzajemnie się uzupełniać, motywować i jednocześnie - zachęcać do wartościowej pracy. czytaj dalej →

dlaczego jesteśmy tacy… pewni?

obserwując jak ludzie zachowują się coraz częściej w tzw. “poważnych sytuacjach” i w “poważnym towarzystwie”, zacząłem snuć różne teorie - nie uczonym będąc zbyt w psychologii. ale trafiłem na ten artykuł, a w szczególności upodobałem sobie ten cytat: For poor performers to recognize their ineptitude would require them to possess the very expertise they lack. tak to właśnie proszę Państwa wygląda. ale warto pamiętać też o tym, że: czytaj dalej →

agile…

…tak się buduje systemy informatyczne w 2015 roku. w szczególności podoba mi się ten cytat: And the new login system, which MPL launched in February 2015, is remarkable. It is faster and it is cheaper than the old one: The old system responded to requests somewhere between two and 10 long seconds; the new one takes 30 milliseconds, on average. The old login system cost $250 million to build and would have required another $70 million annually to stay online. czytaj dalej →

“…or die tryin’”, albo jak porażki pomagają

jest dużo mądrości w różnego rodzaju książkach dotyczących zarówno osiąganiu sukcesu (jakkolwiek go zdefiniujemy) jak i zarządzania ludźmi i firmami. jedna ze wspaniałych książek, która doskonale systematyzuje te mądrości mówi o tym w ten sposób: ustal, co chciałbyś w życiu osiągnąć przygotuj plan, który pozwoli Ci to osiągnąć zacznij ten plan realizować proste, prawda? co ciekawe, sprowadza się to dokładnie do tego zachowania, ale ludzie zadziwiająco często gubią się między punktem 2 i 3 i zadziwiająco dużo czasu (wieczność? czytaj dalej →

“all your base are belong to us”

nie tak dawno w ramach żartów snułem z kolegą smutne wizje tego co będzie, gdy w końcu już wszystkie nasze dane, łącznie z DNA, zostaną zapisane w postaci cyfrowej, a następnie przechowująca je firma po prostu zbankrutuje i wyprzeda je jako najcenniejsze zasoby. robiliśmy to stojąc w kolejce na lotnisku w Waszyngtonie, gdzie żeby dostać się na teren Stanów musieliśmy dać sobie zrobić zdjęcie (które zostało porównane z poprzednimi) oraz przekazać swoje odciski palców bliżej niezidentyfikowanej agendzie rządowej powstałej w ramach panicznych i histerycznych ruchów rządu Busha młodszego po atakach 11’ego września. czytaj dalej →