parę ciekawych postów do przeczytania

wywiad z Michaelem Haydenem, byłym szefem NSA o tym jakim zagrożeniem stało się Blackberry (oraz jak to było ze słuchaniem rozmów Angeli Merkel), na jakiej zasadzie uważa, że NSA może czytać komunikację obywateli USA, że Izraelczycy byli na tyle uprzywilejowani, że mogli wnosić do siedziby NSA swoje laptopy i komórki i wiele innych stwierdzeń. z drugiej strony – rekomendacje przygotowane dla prezydenta Obamy. przy okazji okazuje się, że w grupie roboczej IETF zajmującej się kryptografią, siedzi pracownik NSA, który w dodatku zachowuje się nieco dziwnie i rzuca pomysły lekko amatorskie – specjalnie? krzywe eliptyczne, tak ostatnio źle komentowane, znowu w świetle reflektorów – błąd w generatorze liczb losowych OpenSSL, rzuca nowe światło na to, co właściwie testuje się dla zgodności z FIPS 140-2.  dyskusja czy lepiej mieć 384GB czy 768GB w serwerze. no i w końcu Apple, realizujące konsekwentnie strategię ograniczonej dostępności dóbr – ludzie rzucają się na nowe Maci Pro, produkowane w USA, jak gdyby ich sprzętowa konfiguracja była czymś niesamowicie rewolucyjnym. nie jest.

Comments

  1. takietamtakie says

    A była jakaś konfiguracja Maca Pro (po przejściu na Intela), która była czymś rewolucyjnym? ;)

    • says

      W 2009 roku wersja z dwoma procesorami jako stacją roboczą była dosyć niespotykanym krokiem, bo wtedy takie rzeczy nie były powszechne. Ostatnio zresztą grzebałem w tym temacie (płyty z podwójnym gniazdem 2011) i okazuje się, że nadal tak jest. Nie sugerowałem, że kiedykolwiek była, sugeruje, że za każdym razem takie wrażenie firma zręcznie buduje :)