lukasz.bromirski.net
stay hungry. stay foolish.
boje się otworzyć lodówkę…
28/01/12 o 03:01:14 pmdopiero wczoraj miałem okazję poczytać więcej – zapoznać się zarówno z tekstem źródłowym ACTA w wersji oryginalnej i naszej ojczystej. co mnie jednak absolutnie zszokowało to fakt, że ACTA została przepchnięta w EU przez komisję… rolnictwa i rybołóstwa! (strona 43). ktoś (niestety nie jestem w stanie teraz tego odnaleźć, będę wdzięczny za przypomnienie) – napisał mądrze, że świat polityki to już nie jest świat 20-30 latków. to świat starych mentalnie ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o tym, jak dzisiaj szybko i interaktywnie chcemy żyć, ani co tak naprawdę chcemy jako społeczeństwo i cywilizacja. afera z pracownicą ambasady USA, która dzwoniła do Sejmu i starała się ustalić kto głosował w sprawie ACTA i czy obowiązywała dyscyplina partyjna spowodowała, że delikatnie mówiąc straciłem cierpliwość.
zgadzam się absolutnie, że prawa autorskie i intelektualne są istotne i należy dołożyć wszlkich starań, by były chronione. nie można jednak tego robić kosztem prywatności i domniemaniem, że jest się winnym – a tylko w szczególnych przypadkach i po przedstawieniu dowdów w procesie, na którego nie wszystkich stać – być może jednak niewinnym. trzeba się jednak poważnie zastanowić, co musimy zmienić, żeby tego typu sytuacje nie były już nigdy możliwe – nie widzę dzisiaj żadnego pożytku z istnienia tzw. “klasy politycznej”, w szczególności w takim przeżartym swoimi sporami, korupcją i megalomanią wydaniu. internet daje doskonałe narzędzia do sprawowania władzy i efektywnego głosowania w sposób bardzo interaktywny i przejrzysty. podobnie jak w przypadku rewolucji technologicznej, która sprawia, że firmy czerpiące krocie z pobierania zysku z pośrednictwa między twórca a odbiorcą przestają mieć w ogromnej większości rację bytu, tak i klasa polityczna w dzisiejszym kształcie przestała mieć rację bytu. jest skorumpowana, niekompetentna i przestarzała w metodach, dynamice i elastyczności. nie ma się co dziwić, że te ogromne rzesze ludzi będą bronić swojego status quo.
make coffee not war, ale coś z tym trzeba w końcu zrobić. świat jaki zostawiamy naszym dzieciom wygląda dzisiaj przygnębiająco.
5 komentarzy »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URI
Leave a comment
powered by FreeBSD, WordPress and GimpStyle Theme.
(c)2011 Lukasz Bromirski
38.107.179.210
CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
Cała spraw z ACTA w ogóle zamieniła się już w wojnę ideologiczną pokoleń. Tak to wygląda niestety. Trochę mi to zaczyna przypominać koniec lat 60-tych. Najśmieszniejsze jest to, że teraz to status quo borni pokolenie uwczesnych buntowników.
Comment by Rzluf — January 28, 2012 #
Z tym rolnictwem i rybołówstwem to gdzieś czytałem, że to nie ma znaczenia, bo prędzej sprawa została zatwierdzona i obgadana więc nie ważne jacy ministrowie ją klepnęli.
Co do tej afery z pracownicom ambasady to w sumie też do końca nie wiadomo czy to był pracownik ambasady czy może jakaś prowokacja. Za to bardziej ciekawe jest na pewno to:
http://prawo.vagla.pl/node/9646 (do wielu ciekawych rzeczy tam Vagla linkuje)
a i to też jest całkiem ciekawe:
http://prawo.vagla.pl/node/9647
PS A może na twitterze by Pan zwiększył aktywność ;) śledzę ale na razie nie ma co.
Comment by xbartx — January 30, 2012 #
I jeszcze to:
http://prawo.vagla.pl/node/9651
Comment by xbartx — January 30, 2012 #
twitter… chciałem (haha), ale ciągle brakuje czasu i chyba też przekonania, że zamiast napisać dobrze przemyślane 2-3 zdania, warto cisnąć się w 140 znakach. “nie obiecuje” :)
Comment by Łukasz Bromirski — January 30, 2012 #
Wiesz też tak na początku o twitterze myślałem ale jednak niewątpliwie uczy on zwięzłości, poza tym nie jest chyba do rozpisywania się a raczej do szybkiego informowania, do szybkiego rozprzestrzeniania się informacji. W Twoim przypadku np. info z linkiem do kolejnego wpisu na Twojej stronie. Coś jak taki nowoczesny RSS a przy tym nie przeładowany tak jak FB czy G+. No i można sobie twittować spokojnie pod nickiem ;)
Comment by xbartx — January 31, 2012 #